czwartek, 19 listopada 2009

Kruk

.
Kiedyś w zamierzchłej przeszłości, kiedy oglądałam więcej filmów, częściej siedziałam przed telewizorem i chadzałam do kina, trafiłam na film „The Crow”, który, łagodnie mówiąc, wciągnął mnie dość poważnie i odcisnął swoje piętno w mojej twórczości. Z dzisiejszej perspektywy ta moja ówczesna obsesyjka wydaje się dość dziecinna i naiwna, ale przecież nie było w niej nic złego. Ot, dobra zabawa.

Rysunek nie jest fanowską wizją Erica Dravena, a postaci stworzonej na potrzeby rpg, w które wówczas grałam. W trakcie tych wielugodzinnych posiedzeń powstało tyle historii pełnych mniej lub bardziej oryginalnych bohaterów... Brakuje mi ich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz