niedziela, 29 listopada 2009

Lektura

.
To jeden z moich starszych obrazków. Wówczas prawie wszystko robiłam ręcznie – przy pomocy tuszu. W tamtym czasie w okolicy stanowiska pracy i nie tylko, wszędzie można było znaleźć czarne odciski palców. Nieraz trzeba było ratować biurko przed zalaniem, gdy lekka plastikowa buteleczka przewracała się trącona niechcący ręką...

Teraz moje prace powstają właściwie od początku do końca na komputerze. Nie ma już oryginałów, które by się pieczołowicie przechowywało w teczkach i segregatorach. Jest łatwo i wygodnie, ale czegoś brakuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz