środa, 16 czerwca 2010

Staruszka

.

Szukając inspiracji wzięłam do ręki przewodnik po Chinach. Nie taki, który się bierze do plecaka i jedzie, ale taki dla podróżników palcem po mapie – w twardej okładce, z mnóstwem zdjęć i świetnie się prezentujący na półce ustawiony w rzędzie z pozostałymi tomami serii.

Znalazłam. Z jednej z pierwszych stron uśmiechnęła się do mnie staruszka w tradycyjnym stroju, prawdopodobnie jednej z licznych mniejszości narodowych.



Duży format, na który się w ramach ćwiczenia zdecydowałam znowu skrzywił mi perspektywę. Trzeba będzie nad tym jeszcze popracować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz