poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Żaba

.
Pewnego dnia mój wzrok przyciągnął napis “Miasto Komiksów” na wiszącym w gablocie ligockiego domu kultury plakacie. O dziwo udało mi się o nim nie zapomnieć przed dotarciem do domu i włączeniem komputera. W internecie znalazło się więcej informacji. Jak się dowiedziałam “Miasto Komiksów” to organizowany w Stalowej Woli, z której pochodzą Grzegorz Rosiński czy Jakub Woynarowski, konkurs na krótki komiks dotyczący swojego miasta.W tegorocznej – drugiej edycji dodatkowym warunkiem był brak dymków, innymi słowy miało być niemo. Czemu by nie spróbować?


Moje miasto? Katowice.
Spodek? Nie, zbyt oczywiste.
Kopalnie? Też nie.
Nikiszowiec? Już lepiej, ale jakoś brakuje pomysłu na historię, która zmieściłaby się w limicie stron...


Wtedy pojawiła się żabia fontanna ze Stawowej, chyba jeden z najlepiej rozpoznawalnych przez mieszkańców tego miasta punktów spotkań. Codziennie przewijają się obok niej tysiące osób, miejscowych i przyjezdnych, dorosłych i dzieci, kobiet i mężczyzn. Potencjał historii jest tu ogromny. Do tego sama żaba daje wiele możliwości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz